Jak to się zaczęło?

Agencja ARCY powstała z zamiłowania do ślubów i przyjęć weselnych, które już lata temu skradły moje serce. Już jako mała dziewczynka oglądałam liczne programy telewizyjne dotyczące wyboru sukien ślubnych czy organizacji wesela, jednak to przygotowanie WŁASNEJ ceremonii i przyjęcia weselnego utwierdziło mnie w przekonaniu, że naprawdę to kocham i żyję planowaniem tego niezwykłego wydarzenia.

Po spełnieniu moich marzeń zrozumiałam, że pragnę robić to również dla moich klientów. Tematyka ślubna to coś w czym czuję się jak ryba w wodzie, a moim zadaniem jest sprawić abyście Wy nie utonęli w nadmiarze trudnych decyzji związanych z organizacją i koordynacją dnia ślubu.

Szkoląc się u najlepszych w branży zrozumiałam jakie są potrzeby klientów, poznałam rynek i nie boję się stawiać czoła powierzonym mi zadaniom.

Stawiam na relacje zarówno z Parą Młodą, jak i wykonawcami zaangażowanymi w realizację, ponieważ ponad wszystko cenię sobie pracę zespołową, wzajemne zaufanie i szacunek. Cechuje mnie profesjonalizm, terminowość i determinacja. Ponad 10 lat byłam zawodową siatkarką, grając w polskiej ekstraklasie i 1 lidze oraz reprezentując kraj na arenie międzynarodowej. To właśnie sport od dziecka szlifował mój charakter i uczył dyscypliny. Pokazał, jak działać pod presją i błyskawicznie rozwiązywać problemy. Nauczył, że niemożliwe nie istnieje a ‘’nie da się’’ należy wymazać ze słownika.

Teraz zamieniam sportowe buty, dresy i piłkę na obcasy, sukienki i laptopa. Przełamywanie barier, wychodzenie poza schematy, dostosowanie do zmian dyktowanych przez sytuacje, elastyczność w planowaniu, dokładność, praca w grupie, ale także ogromne poświęcenie, pełne zaangażowanie i oddanie pracy to niegdyś moja sportowa codzienność, którą dziś pragnę przełożyć na realizację marzeń Par Młodych.

Prywatnie jestem także sternikiem motorowodnym, interesuje mnie rozwój osobisty i zdrowy styl życia, który na stałe zakotwiczył się w mojej codzienności. Kocham zwierzęta – zwłaszcza konie i psiaki, a szczególnie bliskie mojemu sercu są jamniczki. Z moich głośników zawsze gra muzyka, od starych hitów po najnowsze przeboje. Zimą chętnie wyskoczę na snowboard, który przez profesjonalną karierę sportowca musiał odejść w zapomnienie. Jako miłą odskocznię od sportowego dress codu traktowałam typowo kobiece tematy, takie jak pielęgnacja i makijaż. Lubię dobre jedzenie i oglądanie seriali do nocy.

Uwielbiam błysk, elegancję, ponadczasowość i nowoczesny minimalizm.

Zrobię wszystko co w mojej mocy by Wasza uroczystość trwale wpisała się w pamięć Waszych gości, a emocje i wspomnienie tego dnia było wiecznie żywe.

Ja zajmę się wszystkim, a Wy tylko się kochajcie!